Był listopad 1223 roku. Św. Franciszek przebywał w Rzymie, gdzie od papieża Honoriusza III otrzymał zgodę na innowacyjne jak na owe czasy celebrowanie świąt Bożego Narodzenia. Tego samego roku w noc wigilijną we włoskim Greccio, o którym święty z Asyżu mawiał, że jest bogate swoim ubóstwem
1223 r. żłóbek w Greccio m.in. z żywymi zwierzętamiChoć od kilku lat ten poznański przestał zwiększać swoją kubaturę (obecnie 4,6 tys. m sześc.), wciąż dochodzą doń nowe elementy. Tak będzie i w tym roku.- Co to będzie, nie wiemy, to niespodzianka o. Dobiesława - śmieje się rzecznik klasztoru o
Święty Franciszek po raz pierwszy urządził szopkę bożonarodzeniową w grocie koło Greccio.Tradycja budowy szopek przyjęła się w całych Włoszech. Najważniejszym ich zadaniem było przekazywanie historii narodzin Chrystusa osobom, które nie potrafiły czytać. - Szopki pełniły wówczas bardzo ważną rolę w
Można go zwiedzać przez cały rok, co nie powinno dziwić nikogo - jesteśmy przecież u franciszkanów, od których się wszystko zaczęło. Otóż w 1223 roku, tuż przed Bożym Narodzeniem, w umbryjskiej miejscowości Greccio święty Franciszek... Oddajmy jednak głos Tomaszowi z Celano, który znał go osobiście
prywatni kolekcjonerzy. Rzemieślnicy z San Gregorio Armeno mają za sobą lata doświadczeń i zdobywają główne nagrody na międzynarodowych wystawach i konkursach.Według legendy pierwszą żywą szopkę stworzył św. Franciszek z Asyżu w 1233 r. W grocie kościoła w umbryjskim Greccio na niewielkim ołtarzu ułożył na
. ok. 1232-45, zmarł zapewne przed 1310), uczniowi Nicoli Pisano i Cimabuego, stworzenie kamiennej szopki (1285-91). Mikołaj IV był franciszkaninem, bliski więc był mu sposób obchodzenia Bożego Narodzenia, który wprowadził święty Franciszek w 1223 r. w umbryjskim Greccio, a który jest wzorem
;wielką miłość Franciszka do biednych; do wszystkich istnień; do robaków i pszczół, do zbóż, winnic, kwiatów, lasów, kamieni, do czterech żywiołów"*.W 1223 r. urządza w umbryjskim Greccio pierwszą historycznie potwierdzoną szopkę świata, której kształt przetrwa w naszej tradycji do dziś: taką z siankiem