1. muzeum- skansen wikingów w Borg na Lofotach
2. skansen Saamów w Karasjok
3. skansen-farma w Glaumber na Islandii
--
kolumber.pl/u/iwonka55h
fajne miejsce
vimeo.com/16414140
Wędrowcze te okolice o których piszesz to na szczęście bardzo daleko ode mnie,
Norwegia długa jest:)
Karasjok leży 1700 km od Oslo.
U mnie w tej chwili 23 minus .
Chyba najzimniejsza zima jaka pamiętam od siedmiu lat mieszkania w Oslo.
Bywało mroźno kilka dni ale nie aż tak i nie tak długo ...
prezentował się kościół - budynek z drewna, wnętrze ozdobione
żywymi barwami, charakterystycznymi dla Saamów.
Szybko opuściłyśmy miasteczko udając się Karasjok.
--
kolumber.pl/u/iwonka55h
zanotowany w miejscowości
Karasjok w styczniu 1886 roku. Nowszy rekord również jest
imponujący, także zanotowano go w Karasjok, ale już w 1999 roku i
wynosi minus 51,2 stopnia"
Trzymaj się ciepło, a chleb rozmroź przed jedzeniem:)
--
Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
Kant
Podobnie rozczarowało nas Karasjok, znane jako stolica norweskich Lapończyków.
Pokręciłyśmy się po skansenie, wypiłyśmy herbatę w oryginalnej knajpce ( z
bardzo nieuprzejmą obsługą) i zaczęłyśmy szukać noclegu. Nie było łatwo, bo jak
zwykle, kiedy szukałyśmy miejsca gdzie by tu przenocować to lało
-> Karasjok ->
Kirkeporken (?) -> Nordkapp -> Alta -> Narvik -> Trondheim -> Trollstigveien ->
(tu kawałek tam i z powrotem bo nam mini lawinka zagrodziła drogę :( Geirangerfjord ->
Droga Orłów -> Dansnibba -> Trollstigveien)
-> Ringebu -> Lillehammer ->
; przejazd Poznań Świnoujście, wieczorem wjazd na prom do Ystad.
2. 2-4 dzień – przejazd Ystad – Kautokeino – 2031 km.
3. 5 dzień – Kautokeino – zwiedzanie skansenu, kościoła. Przejazd do Karasjok
130 km i zwiedzanie skansenu Saamów i kościoła.
4. 6 dzień – Karasjok &ndash
)
o Karasjok – Lahti – Łódź – Sitia
* dodano trasę E77 (na terenie Polski po dotychczasowej trasie E75)
o Gdańsk – Kraków – Budapeszt
* dodano trasę E261
o Świecie – Poznań – Wrocław
* dodano trasę E462
o Brno &ndash
Mnie malo osob pyta. W sumie to nie wiem dlaczego?
Jak bylam na polnocy to tam wszyscy brali mnie za Wloszke (SIC!!! jakas
paranoja) lub za Norwezke z okolic Karasjok :))
Jedyne co mnie wkurza to: gdy dowiaduja sie, ze mam meza Norwega to sie pytaja
ile on ma lat!!!! Pewnie z nadzieja i sprytnym