Francji i z Les Chouches przez Chamonix i Doline Vallorcine na przelecz Forclaz, a potem do Martigny w Szwajcarii.
Pojedz tez trasa z Berna na Furka Pass.
Zobaczysz "inaczej jezdzacych" motocyklistow.
Aaaa, juz znalazlam, miedzy Sion a Martigny...
To ja tam sobie niedaleko zime spedzam:)
Martigny.
A pieski można zobaczyć tutaj :
fotoforum.gazeta.pl/72,2,860,107482619,120552621.html
Z Zermatt kolejką na Gornergrat i zejście piechotka do Zermatt.
Jeżeli w drodze powrotnej przez Martigny, to skok w bok do Chamonix i kolejką na Agile di Midi.
Obok doliny Zermatt jest dolina Sass-Fee. Jest tam największa w świecie grota lodowa. Niestety nie byłem tam i żałuję.
Za to, co pięknego
położone wśród winnic na południe od Montreux miedzy Villeneuve i Martigny oraz wysoko w
Alpach Walijskich przez ośrodki narciarskie w Les 4 Vallées: Nendaz, Veysonnaz, Thyon, Les Collons do sztucznego jeziora i zapory Lac des Dix (2364 m n.p.m).
W zasięgu były Monte Rosa, Dolina Aosty i dużo
- tu można zrobić postój na
obejrzenie lodowca Rodanu. Jak będzie czas i pogoda można też podjechać na przełęcz
Grimsel, a dalej z Gletsch doliną Rodanu przez Martigny do Chamonix. To droga przez
góry więc mimo, że kilometrów nie tak wiele to czasochłonna, tym bardziej, że z dziećmi
pewnie często
zatrzymywać. Nawet mogę konkretnie podać którędy jeździliśmy, z Niemcami to właściwie zawsze przez Bazylee , natomiast z Francją przeważnie w okolicy Genewy , ale też z Martigny przełęczą w kierunku Chaminix , z Morgins do Chatel (Portes du Soleil), i wzdłuż jeziora z Villeneuve w kierunku Evian
Najpierw pociagiem przez Lausanne do Martigny, potem przesiadka w
gorska kolejke z takim wielkim bernardynem wymalowanym na pociagu, a
do Verbier pociag nie dojezdza, za wysoko, trza gondole brac. Ja
mieszkam na 1600mnpm:)
Jakby droga byla prosta, to z Genewy szybko by sie jechalo. Samochodem