
Z pasją o podróżach, wycieczkach i wyjazdach
specjalnymi programami dla najmłodszych. Mayrhofen, czyli ośrodek narciarski Zillertal 3000, przyciąga natomiast bezdrzewnymi, szerokimi, północnymi stokami oraz dziewiczymi odcinkami idealnie nadającymi się do freeride'u. Region oferuje również trasy łatwe, gdzie swoje umiejętności mogą szlifować
należą do wspomnianego zrzeszenia, niewiele im ustępują. Szczególnym uznaniem cieszą się te z rozbudowaną infrastrukturą narciarską na jęzorach lodowców. Tereny narciarskie położone najwyżej gwarantują niezawodne warunki śniegowe, sezon dłuższy niż gdzie indziej oraz niezwykłe widoki. W odległości od pół
długościNajlepiej mieszkać w: Zermattwww.zermatt.chNarty w Alpach. Vorab - SzwajcariaOśrodek Laax to mekka snowboardzistów z całego świata, z największym w Europie halfpipe'em. Na lodowcu wyznaczono tylko dwie trasy - niebieskiej i czerwonej. W Laax są jednak świetne warunki narciarskie, bo aż 70 proc
czerwonych i jak na polskie warunki wybór tras w Zieleńcu jest całkiem duży. Do tego trasy są dobrze przygotowane i sztucznie naśnieżane. Na naturalny śnieg w Zieleńcu też zresztą można liczyć, gdyż opadów jest tu sporo. Początkujący narciarze szczególnie lubią Diament - niewielki, a mimo to wygodny do nauki
szczytu na parking w Hintertux.***To nie koniec narciarskich atrakcji i niespodzianek w dolinie Zillertal. Szykując się do wyjazdu, odwiedziłem główne strony internetowe. Okazało się, że na początku grudnia w Mayrhofen uruchomiono nową kolej linową na mniej popularny wśród narciarzy szczyt Ahorn (po
gwiazdkami kosztują nawet 135 euro za dobę, ale im dalej od stoków (co nie ma znaczenia przy darmowych skibusach) - tym taniej. Można coś znaleźć już od 15 euro, choć warunki będą wtedy spartańskie. Co do tras - codziennie można je sobie dowolnie konfigurować. Najwygodniej jest kupić superskipass, który
... zieloną. Fanom białego szaleństwa oferuje 639 km tras i 167 wyciągów w kilku odrębnych centrach. Za Mayrhofen (630 m n.p.m.) dolina rozgałęzia się. Jej zachodnia odnoga - Tuxertal - pnie się ostro w górę, po 17 km osiągając 1500 m n.p.m. Widać stąd wieńczący ją lodowiec Hintertux z terenami narciarskimi
reyer_92 napisał: > Szukam informacji. > Przymierzam się do pensjonatu w Ginzling k/Mayrhofen. Przyzwoite warunki, HP, p > rzyjazna cena i takie tam. cena przyjazna bo na zadupiu narciarskim kilka autobusów na dzień , ostatni coś koło 18, w niedziele jeszcze gorzej mieszkali tam
Szukam informacji. Przymierzam się do pensjonatu w Ginzling k/Mayrhofen. Przyzwoite warunki, HP, przyjazna cena i takie tam. Jednak do Mayrhofen jest jak widzę pobieżnie szacując, kilka kilometrów. Niestety nie lubię przemieszczać się autkiem odziany w narciarskie oskafandrowanie. Taka fobia. Stąd
Szukam miejscowki na koncowke marca. Ktora miejscowosc byscie polecali z tego rejonu: Fugen, Zell am Ziller, Hippach, Kaltenbach, Mayrhofen ? Jak tam z warunkami narciarskimi i słoneczkiem?
Mayrhofen to sielska atmosfera. Mieszkałem u przemiłych gospodarzy niecałe pięć minut marszu od stacji kolejki. Rano budziło mnie beczenie owiec z pobliskiej stajenki. I ta wioseczka obudowana jest nieprawdopodobną infrastrukturą narciarską. W kwietniu warunki były raczej średnie, śnieg podtopiony od
brakuje śniegu w niższych partiach)- infrastruktura przystosowana do pobytów rodzinnych. Jest jeszcze mnóstwo fajnych miejsc. Jest tylko kwestia co dokładnie by Cie interesowało - jakie zakwaterowanie, jakie zaplecze rozrywkowe czy też warunki narciarskie- poziom trudności tras , ilość tras. Jeżeli masz
nefele napisała: > Wlasnie wrocilam z nart w Zillertalu, cudowne warunki, chociaz to juz prawie > maj bylo naprawde swietnie, snieg co prawda po 14tej robil sie juz kiepski, > ale mimo wszystko jestem bardzo zadowolona. W lecie chcialam pojechac tam > znowu na Hintertux, czy ktos
czerwona trasa do samego Mayrhofen robiła wrażenie, ale przecież w tych warunkach śniegowych... Dopiero w tym roku zdecydowałem się z ciekawości, nie obiecując sobie wiele, wyjechać na Ahorn. Było to w drugiej połowie lutego, już po objeżdżeniu większości tras na Penken i Rastkogel. Najpierw rozczarowanie