Dziś już mało kto kojarzy piękną willę na początku al. Niepodległości z Towarzystwem Przyjaźni Polsko-Radzieckiej czy słynną kawiarnią "Bieriozka". A to właśnie TPPR i... pożarowi Zielona Góra zawdzięcza istnienie kina Newa. Tak się przyzwyczailiśmy do tego ukrytego wśród drzew budynku
Rok później Piwowarczyk ruszył na rekonesans z kinem objazdowym, a w 1969 r. rozpoczął się festiwal. Zgodnie z pierwotnym zamysłem organizatorów impreza była przeglądem polskich filmów fabularnych połączonym ze spotkaniami reżyserów, aktorów i krytyków z publicznością. Nieżyjący już prof. Aleksander
Te ostatnie stały przy nieistniejącym już pomniku żołnierzy radzieckich na placu Bohaterów. My jednak zatrzymajmy się przy tajemniczym odrzutowcu. Kiedy przed rokiem napisałem, że poszukuję zdjęć Miga, który stał koła kina Newa, natychmiast zareagował Wolfgang J. Brylla, historyk regionalista
Włodzimierz Piwowarczyk, długoletni kierownik kina Newa. - Nysa [początkowo nazywane Nisa - red.] funkcjonowała tak jak dzisiaj, a w teatrze filmy wyświetlał Światowid. Zresztą w latach 50. w Zielonej Górze działało o wiele więcej kin niż obecnie.Przypomnijmy tylko, że tuż obok przez kilka lat filmy dla