
Z pasją o podróżach, wycieczkach i wyjazdach
Rano, po rozgrzaniu się herbatą i spacerze do autobusu przez zamarznięte kałuże w peruwiańskim Puno, wyruszam do Sillustani, by zobaczyć niezwykły cmentarz ludu Colla nad jeziorem Umayo. Nekropolia nie jest rozległa. Nie ma tu drzew pokrytych liśćmi, przy brzegach widać tylko małe
wiadomo, co się je. Namawiana przez José, dałam się skusić na ceviche - surowa ryba, cebula, kukurydza, smażony banan. Jako miłośniczka czekolady, na deser wybrałam tort czekoladowy - czegoś tak dobrego nie jadłam nigdy. Tak, poczułam niebo w gębie, niezaprzeczalnie!Mój ulubiony hotel...bez wahania
Przed nami prawie trzygodzinny rejs łodzią do Taquile, jednej z ok. 40 wysp na jeziorze Titicaca. Pasażerowie oblegają górny pokład, wygrzewając się w zdradliwym słońcu, które opala tutaj bardzo szybko (czego nie można powiedzieć o prędkości, z jaką płyniemy).Pierwszy parowiec
murem wieżowców i luksusowych hoteli. Zabudowa jest niska, prosta, czasem trochę zaniedbana.Natal jest w czołówce 15 najbezpieczniejszych miast w kraju. Może dlatego, że jest tu relatywnie mało nierówności społecznych (stan Rio Grande do Norte jako pierwszy, dziesięć lat przed resztą kraju, zniósł
charakterystyczne oznaczenia swoich wyrobów).PRZEPISY PRAWNE.Peru należy do krajów, w których działają mafie narkotykowe. Nielegalny handel, przemyt i posiadanie środków odurzających są traktowane jako przestępstwo przeciw zdrowiu publicznemu i podlegają wysokim karom - od 8 do 25 lat pozbawienia wolności. W żadnym
. Całe Peru przemierzamy w ten sposób, przechodząc z rąk do rąk. Ktoś odbiera nas w Cuzco, ktoś inny wiezie taksówką, kolejny wsadza do pociągu. Przewodnik czeka na szlaku Inków i w autokarze do Puno, jest taki, który zawozi nas do hotelu, i taki, który z niego odbiera. Dzięki temu mamy poczucie, że nie
byśmy nie mogli jechać, więc jeśli możesz, to na nic nie czekaj . Kupiłem przewodnik, ale zbędny, najwięcej informacji z forów int. A tam sami ludzie na dworcach pytają czy pomóc z hotelem etc.etc Nie bać się i podchodzić po ludzku acz z ostrożnością . Najbardziej uczciwy był człowiek w Puno, załatwił
diabollo napisał: > Tak, to jest bardzo ciekawy punkt widzenia, czcigodny Gumpelu: czy de Gaulle by > ł konserwatywną zakutą pałą czy postępowcem i kiedy? > Jak oddawał Algierię? > A Menachem Begin? Jak oddawał Synaj, a jak podkładał bombę pod Hotel Króla Dawi > da w Jerozolimie
kiedy zorganizujesz wszystko przez jakies lokalne biruo podrozy. Sam zamowilem transfer z lotniska do hotelu w Limie. Hotel tez byl zalatwiony. Polecialem do Cusco, Macho Pichu, Puno i Arequipa. W kazdym miejscu czekal na mnie przewodnik i samochod z kierowca. Wszystko bylo z gory zarezerwowane
w Puno. Droga do La Paz z Puno - bilety mozna kupic a hotelu, agencji lub na dworcu, najlepiej odpowiednio wczesniej i wybrac sobie linie, dysponujace dobrym autokarem; Cena nie jest duza - niestety nie pamietam ile to kosztuje - jedzie sie długo a granice mozna przekraczac w 2 miejscach i to
Potem jeszcze sesja fotograficzna na urokliwym Plaza de Armas, tym razem pełnym ludzi, a potem spacer w kierunku hotelu. W sumie około 17-tej wylądowaliśmy z powrotem w hotelu, gdzie teraz przygotowujemy się do wyjścia na kolację. Wydarzenia wczorajszego dnia opiszę zapewne jutro, wraz z
magdam110 napisała: > My wyjeżdżaliśmy 0 23.50 ale po drodze zbieraliśmy ludzi z innych hoteli. W sta > rej dzielnicy Hurghady było miejsce, gdzie z małych busików przesiadaliśmy się > do normalnego autokaru. W drogę do Kairu udaliśmy się napewno po godzinie 1 w n > ocy.Nie wiem jak
Dzięki za info. Interesuje mnie lot tylko w jedną stronę dla dwóch osób. Ale to i tak jest taniej niż na stronach LAN lub TACA. Czyli wszystko załatwiam na miejscu. Przylatujemy 25 rano do Limy. Dalej chcę zrobić objazdówkę. Lima-Cuzco-Puno-Arequipa-Nazca-Lima. Lub odwrotnie. To zależy między
PUNO II No i jesteśmy z powrotem w hotelu Qualasaya w Puno. Niestety także w tym samym pokoju co poprzednio, co oznacza arktyczne zimno w nocy. Dobrą stroną tej sytuacji jest organizacja, ponieważ gdy docieramy do hotelu nasze walizki już są w pokoju i na nas czekają. Za chwile idziemy na
Po powrocie do hotelu jeszcze krótki spacer przez Yanquay. To jest w sumie urocze i zupełnie nie turystyczne miasteczko. Chętnie bym się tam powłóczył dłuższy czas, ale jak zwykle miły głos mówi "za 30 min odjeżdżamy...". Korzystamy w kilka osób z niewielkiego zamieszania i wyskakujemy
powinni. Swoją drogą, ani razu na razie nie widziałem policji z radarem bądź fotoradaru. Ciekawe dlaczego… PUNO I c.d. Nasz autobus przeciskając się między domami dociera w końcu na główny plan Puno, oczywiście Plaza de Armas. Nasz hotel położony jest w bocznej uliczce niedaleko placu, ale nie