Z pasją o podróżach, wycieczkach i wyjazdach

Wszystko o:

czasownikach

odmiana czasownika rausgehen

ich gehe raus du gehst raus er/sie/es geht raus wir gehen raus ihr geht raus sie/Sie gehen raus (z duzej litery - forma grzecznosciowa) a czasownik znaczy "wyjsc, wychodzic" Tak sobie spekuluje, bo, prawde powiedziawszy, rece mi juz opadaja.

Re: Czasownikiem go!

Grimma z tegoż Geschichte der deutschen Sprache (1848). "Nowszym", bo tenże J. Grimm 20 lat wcześniej w swojej Deutsche Grammatik przypuszczał, że staro-wysoko-niemiecka nazwa germańskiego plemienia Swâpâ (później Sueven) pochodzi od czasownika 'spać' oraz pokrewnych i oznacza

czasowniki

. oraz w zanczeniu 'jesc/pic' i wtedy mozesz powiedziec 'i am having a sandwich' - jem kanapke. i trzeba sie najpierw tego nauczyc i dopiero sie brac za czas perfect - poniewaz te roznice miedzy czasownikami potem wychodza we wszystkich inny czasach bo to sa rzeczy ktore sie powtarzaja - wiec jak raz

Re: Ten straszny czasownik...

Nie, dlaczego. Sion straszy wprowadzaniem czasownika i rzeczownika, więc jak najbardziej trzymam się tematu. -- Mój 6-latek chodzi do szkoły

Re: Ten straszny czasownik...

wrzesniowamama07 napisała: > Nie, dlaczego. Sion straszy wprowadzaniem czasownika i rzeczownika, więc jak na > jbardziej trzymam się tematu. Ponieważ,główny tytuł był o podjęciu decyzji:"Zerówka,czy I klasa ?" ;)

Re: Ten straszny czasownik...

Przypuszczam, że mój sześciolatek z dowolnego tekstu w tej chwili byłby w stanie wyodrębnić czasownik. Ale ja pisałam o czymś innym - o tym, że w grupie wyrazów (3 przymiotniki i 1 rzeczownik, 3 rzeczowniki i czasownik) 5-latek prawidłowo wskazuje wyraz różniący się od pozostałych, czyli

Czasownikiem go!

oszwabić - ocyganić cyganić żydzić (nie mylić z 'zażydzić') ... A jak tam z tym w innych narzeczach?

W jakim czasie są czasowniki?

Pytanie dotyczy "sporu" o pracę domową ucznia 3 klasy SP. Otóż były 3 wierszyki. Obok trzeba było napisać, w jakim czasie są czasowniki użyte w wierszykach. W pierwszej i drugiej rymowance odpowiedź była jednoznaczna, a w trzecim wierszyku było tak (imie pomyliłam, ale czasowniki są takie

Ten straszny czasownik...

W większości pakietów edukacyjnych czasowniki i rzeczowniki wprowadzane są w drugiej klasie, podstawa programowa I klasy tego nie obejmuje, ale nauczyciel, który widzi że dzieci kumają, może to wprowadzić wcześniej. Na tym polega zintegrowana edukacja wczesnoszkolna, między innymi. A tak do

Re: Ten straszny czasownik...

Gdyby było tak jak piszesz, więszkosc dzieci w klasie drugiej rozróżniałaby rzeczowniki, przymiotniki i czasowniki śpiewająco. Wystarczy popytac pierwszego lepszego nauczyciela czy tak właśnie jest. Róznica między mną a większością autorek wypowiedzi w tym wątku jest taka że wy patrzycie na

Re: cechy antropologiczne czasownika

No niestety sadząc po wyglądzie czasownik pierwszy też mi nie wygląda na Aryjczyka czy choćby Słowianina znad Wisły

predykatywy, czasowniki ułomne i "nie ma"

stefan4 napisał: > akimiri: > > "Predykatywy (nazywane też czasownikami niefleksyjnymi nieosobowymi) to n > ieliczna grupa > > wyrazów o funkcji członu głównego zdania (funkcji orzekania o podmiocie) > typu: trzeba, > > można, warto, wolno, należy, widać

Re: W jakim czasie są czasowniki?

jagabaga92 napisała: > Pytanie dotyczy "sporu" o pracę domową ucznia 3 klasy SP. Otóż były 3 wierszyki > . Obok trzeba było napisać, w jakim czasie są czasowniki użyte w wierszy > kach. W pierwszej i drugiej rymowance odpowiedź była jednoznaczna, a w trzecim > wierszyku

formy osobowe czasownika

that.bitch.is.sick napisała: > Otóż nie albowiem Kutuzow który niewątpliwie feministycznych ciągot nie zdradza również był przekonany że jestem facetem:) Chciałem zauważyć (o czym pisałem Ci wprost), że moje wątpliwości wynikały z używania przez Ciebie (czasami) męskoosobowych form czasownika

czasownik imieslowy sprawdzian

czasownik imieslowy sprawdzian sciagnij: czasownik imieslowy sprawdzian. Calosc skompresowane do paczki .rar - czasownik imieslowy sprawdzian. czasownik imieslowy sprawdzian

Re: formy osobowe czasownika

kutuzow napisał: > > Chciałem zauważyć (o czym pisałem Ci wprost), że moje wątpliwości wynikały z uż > ywania przez Ciebie (czasami) męskoosobowych form czasownika. Nie pamiętam dokł > adnie ale chodzi o wersje zrobiłem vs zrobiłam, kupiłem vs kupiłam itp. > Pojawiło się to ze 2

Naduzywanie czasownika tlumaczyc

Dzien Dobry, Skad w Polsce tyle tlumaczy, czy tego czasownika nie nauduzywa sie w Polsce? Pozdrawiam bioderma

Re: Czasownikiem go!

akimiri napisał: > oszwabić I dla równowagi geograficznej, przynajmniej w poziomie: zaiwanić (od nazwy narodu: Iwany). :D

Re: Czasownikiem go!

akimiri napisał: > oszwabić - ocyganić To oszukać. Skąd się właściwie wzięło "oszwabić"? > żydzić (nie mylić z 'zażydzić') A to co znaczy? Nigdy nie słyszałem takiego słowa. > ... > A jak tam z tym w innych narzeczach?

Re: Naduzywanie czasownika tlumaczyc

proszę o przykładybioderma napisała: > Dzien Dobry, > > Skad w Polsce tyle tlumaczy, czy tego czasownika nie nauduzywa sie w Polsce? > > Pozdrawiam > bioderma

Re: Czasownikiem go!

akimiri: > Etymolog Brückner pisze: > > Schwabe (stare swaba, t. j. 'wolni, swobodni') Czy to związek nazwy germańskich Szwabów ze słowiańską swobodą jest potwierdzone? Czy tylko Brückner sam wymyślił, bo mu się skojarzyło? Swoją drogą wolność nie jest wśród Słowian jednolici

Re: Czasownikiem go!

aiwom2 napisała: > Skąd się właściwie wzięło "oszwabić"? Pewnie z zaszłości historycznych, tak jak prusak na przykład :) Norwid w 1870 r. o królu pruskim: Tyś Pan Pruski, z dowcipnym sobie ekonomem Podskrobawszy w Archiwach, zatarłszy w Kronice, Szukający, jak? komu? oszwabić gr

Czy "mieć" jest czasownikiem?

"Czasownik – odmienna oraz samodzielna część mowy przedstawiająca dziejące się czynności oraz niektóre stany." "Mieć" moim zdaniem nie jest czynnością ani stanem.

Wymieniać - dwa czasowniki?

czymś nowym w miejsce starego. Czy mienić i mienić to rzeczywiście dwa różne czasowniki? A może mają jakiś wspólny mianownik, tylko go jeszcze nie rozumiem?

nieposiadanie, czasowniki ulomne, móc

kotulina napisała: > Zastanawialiście się kiedyś, jak powinno być poprawnie? > Jak poprawnie brzmi rzeczownik odczasownikowy od "mieć"? Rzeczownik odczasownikowy od "mieć" to "nieposiadanie". A propos, jaki będzie rzeczownik odczasownikowy od "móc"?

sprawdzian z czasownika rzeczownika przymiotnika klasa 6

sprawdzian z czasownika rzeczownika przymiotnika klasa 6 Sciagnij: sprawdzian z czasownika rzeczownika przymiotnika klasa 6. Calosc skompresowane do archiwum .rar - sprawdzian z czasownika rzeczownika przymiotnika klasa 6. sprawdzian z czasownika rzeczownika przymiotnika klasa 6

Re: Ten straszny czasownik...

Zakres przerabianego materiału jest chyba dość istotną przesłanką w podejmowaniu decyzji przez rodziców, nie? -- Mój 6-latek chodzi do szkoły

sprawdzian z czasownika i rzeczownika klasa 6

sprawdzian z czasownika i rzeczownika klasa 6 Pobierz: sprawdzian z czasownika i rzeczownika klasa 6: Wszystko spakowane do paczki .rar - sprawdzian z czasownika i rzeczownika klasa 6. sprawdzian z czasownika i rzeczownika klasa 6

Re: Ten straszny czasownik...

Jakw sądzę, że do sensownej dyskusji ważne jest wprowadzenie pewnych definicji bo co to znaczy, że dziecko jest niegotowe? Trudno omawiać problem skoro rzucane jest hasło którego mam wrażenie nikt nie zna definicji.

Re: Ten straszny czasownik...

Nie, bo sam ma własny plecak do targania. Cholernie ciężki najczęściej. -- ------------------------------------------------------------- "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger

czasowniki nieregularne

Witam! Czy możecie polecić jakieś dobre serwisy z listą czasowników nieregularnych z wymową? Chodzi o coś takiego jak www.czasownikinieregularne.pl - tylko z materiałami dla uczących się niemieckiego. Tam w sumie jest dział niemiecki, ale skromny. W angielskiej sekcji są filmy z wymową i tabelki

Re: Ten straszny czasownik...

To są 4 km, dziecko ma 3.9 km do szkoły i nie przysługuje jej dofinansowanie do biletu miesięcznego. Chociaż to gimnazjum, być może w podstawówkach ten dystans jest krótszy. -- ------------------------------------------------------------- "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest

Re: Ten straszny czasownik...

agni71 napisała: > > Może jakbym miała jedno dziecko, to bym nosiła. Przy dwójce to już nie > jest tak > > ie proste , bo moje zdrowie też jest ważne. > > ja mam trójkę :-) > > I nosisz 3 tornistry? Do tego swoje rzeczy potrzebne do pracy?

Re: Ten straszny czasownik...

> Może jakbym miała jedno dziecko, to bym nosiła. Przy dwójce to już nie jest tak > ie proste , bo moje zdrowie też jest ważne. ja mam trójkę :-) -- Może babka ma już dorosłe dzieci, to teraz będzie pawiami zycie uprzykrzać. by m_incubo

Re: Ten straszny czasownik...

makurokurosek napisała: Nie słyszałaś o czymś takim jak dojrzewanie dziecka do wieku szkolnego ? Znam takie przypadki,że dziecko jako sześciolatek nie było w ogóle zainteresowane szkołą,a po roku "w łepetynce się poukładało" i dziecko znacznie spoważniało,a tym samym dojrzało do obowi

Re: Ten straszny czasownik...

aha,a dlaczego nie poniesiesz dziecku plecaka, skoro jest dla niego za cięzki? Ja noszę, jak idziemy pieszo (lub wiozę na rowerze). -- Może babka ma już dorosłe dzieci, to teraz będzie pawiami zycie uprzykrzać. by m_incubo

Re: Ten straszny czasownik...

Musi też mieć siłę na dźwiganie plecaka pełnego książek Akurat do tego to od razu należałoby mieć gabaryty Pudziana, przez rok i tak wystarczająco nie urośnie... -- ------------------------------------------------------------- "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczy

Re: Ten straszny czasownik...

Nie wiem, w gimnazjum widocznie gmina ma zapewnić transport delikwentów przy odległości powyżej 4 km. Czy zrobi to podstawiając gimbusa, czy ładując uczniom karty miejskie, czy płacąc za paliwo dowożącemu rodzicowi na podstawie jakiejś tam umowy- nie ma różnicy, koszty ponosi ona. Gmina nie musi utr

Re: Ten straszny czasownik...

morekac napisała: > To są 4 km, dziecko ma 3.9 km do szkoły i nie przysługuje jej dofinansowanie do > biletu miesięcznego. Chociaż to gimnazjum, być może w podstawówkach ten dystan > s jest krótszy. Ale na gimbusa nie ma płatnych biletów miesięcznych jak w publicznym transporcie.Ewentu

Re: Ten straszny czasownik...

> W latach 80-tych nie było gimbusów- niemniej autobusy jeździły tak, aby umożliw > ić uczniom dotarcie do szkoły. Do wielu górskich miejscowości można się było do > stać/wydostać około 7-14/15. Gimbusów to nie było (jako że nie było gimnazjów), ale autobusy szkolne funkcjonowały (co prawd

Re: Ten straszny czasownik...

jakw napisała: > morekac napisała: > > > Musi też mieć siłę na dźwiganie plecaka pełnego książek > > Akurat do tego to od razu należałoby mieć gabaryty Pudziana, przez rok i > tak wy > > starczająco nie urośnie... > Ale przez rok można sobie mieśnie powyrabiac ;

Re: Ten straszny czasownik...

Ciekawe, jak sobie radzą ci, którzy gimbusu nie mają. Pewnie ich dzieci nie chodzą do szkoły? Chyba, że ja jestem taka niezorientowana i w całej Polsce sprawnie działają gimbusy? W takim razie zadziwia mnie jak ludzie sobie radzili, kiedy tychże na ich terenie nie bylo (od ilu lat funkcjonuje to uła

Re: Ten straszny czasownik...

Ale chyba nie ma przymusu korzystania z gimbusa? To znaczy, jesli rodzice uwazaja, że dziecku sprawi trudnośc dźwiganie plecaka od autobusu, lub boja sie, ze dziecko źle pojedzie, mogą je sami dowozić, prawda? Jest wiele rejonow, gdzie nie ma mozliwości skorzystania z autobusu szkolnego, i jakos uid

Re: Ten straszny czasownik...

agni71 napisała: > aha,a dlaczego nie poniesiesz dziecku plecaka, skoro jest dla niego za cięzki? > Ja noszę, jak idziemy pieszo (lub wiozę na rowerze). Nie pisałam, że z samym tornistrem jest dzieciom zbyt ciężko. Po prostu niosą je samodzielnie, a chodzimy pieszo. Ja niosę dodatkowe plec

Re: Ten straszny czasownik...

morekac napisała: > Musi też mieć siłę na dźwiganie plecaka pełnego książek > Akurat do tego to od razu należałoby mieć gabaryty Pudziana, przez rok i tak wy > starczająco nie urośnie... Syn znajomych(obecnie II kl.SP) w ub. roku miał ok 115 cm. wzrostu i targał na przystanek plecak(3

Re: Ten straszny czasownik...

Nie każde dziecko jest p > odwożone samochodem pod same drzwi szkoły i stamtąd też odbierane. Chcesz powiedziec, ze pierwszaki same drałują do szkoły? U nas szkoła nie wypuści tak malego dziecka samego ze szkoły, musi odebrac je ktoś pełnoletni (rodzic lub inna, upowazniona, osoba). -- Może bab

Re: Ten straszny czasownik...

agni71 napisała: > Alew to ju,z prywatny wybór danej rodziny, czy ktos za dziecko plecak poniesie, > czy nie, nie sądzisz? Ja to mam wyjątkowy wybór jak na plecach mam plecak z laptopem i częścią zakupów a w 1 ręku 2-gą część zakupów. Na szczęście młoda nie musi dużo nosić. -- Wiesz, co my

Re: Ten straszny czasownik...

agni71 napisała: > A w wielu szkołach całkiem często spotykany wariant to jest chodzenie > > ze starszym rodzeństwem. Tyle że starsze rodzeństwo plecaka za pierwszaka > też > > raczej nosić nie będzie. > > Bo mu korona z głowy spadnie? Nota bene, u nas odbierac dzieci mo

Re: Ten straszny czasownik...

agni71 napisała: > Ciekawe, jak sobie radzą ci, którzy gimbusu nie mają. Pewnie ich dzieci nie cho > dzą do szkoły? Chyba, że ja jestem taka niezorientowana i w całej Polsce sprawn > ie działają gimbusy? W takim razie zadziwia mnie jak ludzie sobie radzili, kied > y tychże na ich tere

Re: Ten straszny czasownik...

W latach 80-tych nie było gimbusów- niemniej autobusy jeździły tak, aby umożliwić uczniom dotarcie do szkoły. Do wielu górskich miejscowości można się było dostać/wydostać około 7-14/15. Nie, nikt nie chodził do szkoły po 16km w jedną stronę. (btw: nie wiesz, że rodzoce czasami przesadzają, jak to

Re: Ten straszny czasownik...

> To, że rodzic przyprowadza/odbiera nie oznacza, że dzieci nie chodzą na własnyc > h nogach. Alew to ju,z prywatny wybór danej rodziny, czy ktos za dziecko plecak poniesie, czy nie, nie sądzisz? A w wielu szkołach całkiem często spotykany wariant to jest chodzenie > ze starszym rodzeńst

Re: Ten straszny czasownik...

> Tak bywało chyba i dawniej - I właśnie co do tego dawniej mam wątpliwości (w swietle np. opowieści moich rodziców, jak to zasuwali w sniegu iles tam km do szkoły piechotą). Ja nigdy nie mieszkałam w znacznym oddaleniu od szkół, więc nie wiem jak to bywało np. za czasów mojego dzieciństwa. Czy

Re: Ten straszny czasownik...

morekac napisała: > Musi też mieć siłę na dźwiganie plecaka pełnego książek > Akurat do tego to od razu należałoby mieć gabaryty Pudziana, przez rok i tak wy > starczająco nie urośnie... Ale przez rok można sobie mieśnie powyrabiac ;-) -- Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę,

Re: Ten straszny czasownik...

agni71 napisała: > Ale chyba nie ma przymusu korzystania z gimbusa? To znaczy, jesli rodzice uwaza > ja, że dziecku sprawi trudnośc dźwiganie plecaka od autobusu, lub boja sie, ze > dziecko źle pojedzie, mogą je sami dowozić, prawda? Jeśli nie ma innej możliwości dowiezienia dziecka/

Re: Ten straszny czasownik...

> Nie pisałam, że z samym tornistrem jest dzieciom zbyt ciężko. Po prostu niosą j > e samodzielnie, a chodzimy pieszo. No to jak nie jest im za ciężko, to o co biadolić? Ja niosę dodatkowe plecaki dzieci, jeśli są > potrzebne i swoje rzeczy. Nie widzę potrzeby noszenia wszystkiego. sko

Re: Ten straszny czasownik...

agni71 napisała: > Nie każde dziecko jest p > > odwożone samochodem pod same drzwi szkoły i stamtąd też odbierane. > > Chcesz powiedziec, ze pierwszaki same drałują do szkoły? U nas szkoła nie wypuś > ci tak malego dziecka samego ze szkoły, musi odebrac je ktoś pełnoletni (rodz

Re: Ten straszny czasownik...

ważniejsze jest:czy dziecko jest gotowe na to > by miało w ogóle chęć uczenia się(przyjmowania wiedzy i tym samym "sprzedawani > a" tej wiedzy). Nie czarujmy się,ale nie każde dziecko jest na to gotowe. Nie czarujmy się, jeżeli dziecko nie jest na to gotowe w wieku sześciu lat to

Re: Ten straszny czasownik...

wrzesniowamama07 napisała: > Zakres przerabianego materiału jest chyba dość istotną przesłanką w podejmowani > u decyzji przez rodziców, nie? Ten zakres materiału,jest jak dla mnie na drugim(albo i dalszym) miejscu. W podejmowaniu Takiej decyzji , ważniejsze jest:czy dziecko jest gotowe

Tydzień walki z czasownikami na końcu zdania

Znalezione w sieci: Wszyscy ostatnio czasowniki na końcu zdania stawiają. Ja tego nie rozumiem. Przecież szyk wyrazów w zdaniu ważny jest i przy jego pomocy też różne treści wyrażać można. A tutaj żadnego zróżnicowania nie ma, wszyscy ten czasownik biorą i na końcu zdania umieszczają, chyba nad

Re: Ten straszny czasownik...

Nikt ci nie broni wprowadzić definicji skoro też używasz pojęcie gotowe/niegotowe. Czy przypadkiem tego pojęcia nie ma zdefiniowanego w wytycznych MEN dla przeprowadzania diagnozy dojrzałości szkolnej? Proponuję zajrzeć, nawet jeśli zdaniem MEN wszystkie 6-latki są gotowe. Zaś z twojej tezy "sk

Re: Ten straszny czasownik...

agni71 napisała: > > Tak bywało chyba i dawniej - > > I właśnie co do tego dawniej mam wątpliwości (w swietle np. opowieści mo > ich rodziców, jak to zasuwali w sniegu iles tam km do szkoły piechotą). Ja nigd > y nie mieszkałam w znacznym oddaleniu od szkół, więc nie wiem jak t

Re: Ten straszny czasownik...

agni71 napisała: > Chcesz powiedziec, ze pierwszaki same drałują do szkoły? U nas szkoła nie wypuś > ci tak malego dziecka samego ze szkoły, musi odebrac je ktoś pełnoletni (rodzic > lub inna, upowazniona, osoba). To, że rodzic przyprowadza/odbiera nie oznacza, że dzieci nie chodzą na wł

Re: Ten straszny czasownik...

Tak , jesteś niezorientowana. Jeśli dziecko ma do szkoły rejonowej więcej niż bodaj 3 km to gmina musi zapewnić transport - czy to w postaci gimbusa czy odpowiedniego kursu PKS-u. Tak bywało chyba i dawniej - tyle, że a) sieć połączeń autobusowych była gdzieniegdzie lepsza b) sieć szkół była troch

Re: Ten straszny czasownik...

agni71 napisała: > Ale chyba nie ma przymusu korzystania z gimbusa? To znaczy, jesli rodzice uwaza > ja, że dziecku sprawi trudnośc dźwiganie plecaka od autobusu, lub boja sie, ze > dziecko źle pojedzie, mogą je sami dowozić, prawda? Jest wiele rejonow, gdzie n > ie ma mozliwości sko

Re: Ten straszny czasownik...

Zdarzało mi sie nosić dwa na raz. Rzeczy do pracy faktycznie nie noszę, tylko zakupy - w trzecim, swoim, plecaku. Jesli byla taka potrzeba, to najstarsza corka brała na plecy plecak szkolny najmlodszej (najlżejszy), a ja brałam dwa cięższe. Ale chyba nie ma potrzeby dokladnych opisów kto jak sobie

Re: Ten straszny czasownik...

makurokurosek napisała: > > Nie czarujmy się, jeżeli dziecko nie jest na to gotowe w wieku sześciu lat to i > nie będzie na to gotowe w wieku siedmiu lat. Umiejętność przyswajania wiedzy t > o nie kwestia wieku rozpoczęcia edukacji, a indywidualnych predyspozycji. Ale dziecko 7-letn

Re: Ten straszny czasownik...

agni71 napisała: > > Nie pisałam, że z samym tornistrem jest dzieciom zbyt ciężko. Po prostu n > iosą j > > e samodzielnie, a chodzimy pieszo. > > No to jak nie jest im za ciężko, to o co biadolić? Nie biadolę. Napisałam tylko, że między podwożeniem dzieci autem pod drzwi

Re: Ten straszny czasownik...

agni71 napisała: > Nie każde dziecko jest p > > odwożone samochodem pod same drzwi szkoły i stamtąd też odbierane. > > Chcesz powiedziec, ze pierwszaki same drałują do szkoły? U nas szkoła nie wypuś > ci tak malego dziecka samego ze szkoły, musi odebrac je ktoś pełnoletni (rodz

Re: Ten straszny czasownik...

Dawniej - mam na myśli lata 90-te XX w przed wprowadzeniem gimnazjów i gimbusów. Z lat 80-tych z czasów jeżdżenia z plecakiem pamiętam całkiem gęste kursy PKSu w zapadłych dziurach - dzieci jeździły do szkoły a ludzie do pracy. Dziś w tym samym rejonie - autobusy w ilościach śladowych. Bo ludzie

Re: Ten straszny czasownik...

óznica między mną a większością autorek wypowiedzi w tym wątku jest taka że wy > patrzycie na eudukację w klasie pierwszej wyłącznie przez pryzmat własnego, uz > dolnionego dziecka. Wyłącznie przez pryzmat Waszych rodzin, Wasze zwyczaje i za > anagażowanie. Wyłącznie przez pryzmat Waszej sz

Czasownik bez rodzajnika kiedy odnosni sięDoCzasu?

Witam, Mam pytanie czy w zdaniu: "Sie sollen zwei Tage Freizeit haben." Rzeczownik Freizeit powinien być bez rodzajnika (nieokreślonego) i jeżeli tak to dlaczego? Czy dlatego, że odnosi się to do czasu, że czas jest niepoliczalny? Z góry dziękuję za odpowiedź, Pozdrawiam

Staropolskie odmiany czasownika

Kilka dni temu przypomnialo mi sie, ze w szkole podstawowej, nauczycielka nauczyla nas jakies dawnej odmiany czasownika. Nie byla ona az taka dawna, bo pamietam, ze jak ja uslyszalam to nie wydawala mi sie obca. Teraz siedze tu i nie moge sobie przypomniec co to bylo. Jakie znacie dawne badz

Re: Czasownik posiłkowy żeć

jacklosi napisał: > Ja żem robił > Ty żeś robił > On (że) robił > My żeśmy robili > Wy żeście robili > Oni (żą) robili To się nadaje do wątku A może by tak... forum.gazeta.pl/forum/w,374,6726798,,a_moze_by_tak_.html?v=2 Wtedy też była kanikuła, czyli sezon ogórkowy. I gorąco

Re: Czasownik posiłkowy żeć

Oni (ż) robili, jeśli już. Jest to przykład perintegracji, kiedy granica między dwoma wyrazami zaciera się do tego stopnia, że później nie wiadomo, gdzie leży i czyni się nową, w złym miejscu. Na przykład w angielskim a nadder > anadder > an adder. A tutaj np: jaż(e) (j)e(ś)m > jażem >

Czasowniki odcieliste

Dla poćwiczenia umysłu po swiątecznych harcach, może spróbujecie dopisać kilka czasowników odcielistych? Na tę chwilę przychodzą mi na myśl następujące: udawać uszyć ręczyć nosić żebrać stopić głowić się ustawić brodzić łechtać zasromać się przeoczyć zazębiać się

Re: Staropolskie odmiany czasownika

Jesli chcesz zobaczyc naprawde archaiczne odmiany czasownika, poszukaj sobie informacji na temat prostych czasow przeszlych - aorystu oraz imperfektu ;) U nas zanikly bodajze w XIII w., za to bardzo dobrze maja sie np. w bulgarskim i macedonskim, sporadycznie uzywane bywaja jeszcze w serbo-chorwackim.

czasowniki zwrotne

potrzebuje czasownik zwrotny w jezyku niemieckim zawierajacy "x". z gory dziekuje ;].

Re: czasowniki nieregularne

webpilgrim napisał: > Witam! > > Czy możecie polecić jakieś dobre serwisy z listą czasowników nieregularnych de.wiktionary.org/wiki/Wiktionary:Deutsch/Liste_der_unregelm%C3%A4%C3%9Figen_Verben Niestety bez wymowy

czasowniki

Czas martwy: czas akcji filmu kiedy nie ma akcji, charakterystyczny podobno dla chińskich filmów a i wielogodzinnych też. Czas martwy Hercoga zawarty na 3D w „Jaskini zapomnianych snów”, zapisany na ścianach tej jaskini z przed trzydzieści tysięcy lat. Nieznany artysta „wiedziony

Re: cechy antropologiczne czasownika

Na forum objawił się gostek co za okupacji na ochotnika by się zgłosił na operatora pieca w Auschwitz. Taki to dobry z niego dzieciak i bogobojny.

Re: W jakim czasie są czasowniki?

To ta sama rozgarnięta pani, co zwykle? -- ------------------------------------------------------------- "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger

Re: czasowniki nieregularne

Ja mam coś dla Ciebie. Na stronie fiszkoteka.pl masz niemieckie czasowniki nieregularne w postaci fiszek. Fiszki są chyba najlepszą formą nauki takich rzeczy. Dodatkowo możesz każde słówko sobie odsłuchać online albo pobrać na komputer w formacie .mp3 i odsłuchiwać w kółko aż do znudzenia.

Re: cechy antropologiczne czasownika

Siedział cicho i dumał ale nie mógł orzeżyź dnia bez oluwania. Osiecki napisał wam mało wytaźnie .Wasi przyjaciele Niemcy, oglądali was antropologicznie i to pamiętacie a będąc skażonymi nienawiścią do Polaków..ponieważ uważacie , że to my jestesmy winni inaczej

Nauka czasowników nieregularnych

Chcę się z wami podzielić swoim sposobem na naukę odmiany czasowników nieregularnych języka angielskiego. Zawsze miałem z tym problem ale w końcu znalazłem skuteczną metodę. Na stronie fiszkoteka.pl można znaleźć fiszki dzięki którym nauka słówek staje się przyjemna i na prawdę łatwa. Dodatkowo

Re: Czasowniki odcieliste

zwierać, poręczać, oskórować( jest taki czasownik?),kolonizować:), napiętnować, wygryźć, podziurawić (?), wybrzuszyć, zaślinic sie,, wypluć...

Re: czasowniki z zakończeniem - uja

mi się kojarzy tylko szuja, ale to nie czasownik :D -- "..a to ci dopiero odp. na poziome jak zwykle zresztą.." copryright by klara-poisencja

Forma trybu czasownika

Witam, moje pytanie może wydać się banalne. Proszę o pomoc i wypisanie z podanego fragmentu czasowników w trybie orzekającym i rozkazującym: "Postanowiłem zgłosić się jutro do pobliskiej leśniczówki, gdzie przedsiębiorstwo >Las< organizuje zbieranie grzybów. - Chodźcie ze mną

Może tu chodzi o inny czasownik?

"z-" można dodać przed czasownikiem zaczynającym się od "j-", natomiast autorce książki mogło chodzić o czasownik na "p-", który wymaga przedrostka "s-" (bo "s" jest bezdźwięczne jak "p", natomiast "z" jest dźwięczne jak sonant

Bestsellery