Naszą wędrówkę rozpoczniemy od Narwiańskiego Parku Narodowego. Dlatego, że jest trochę niedoceniany w porównaniu ze swoimi znanymi sąsiadami - Biebrzańskim i Białowieskim. Ale również dlatego, że po przekroczeniu granic Podlasia od strony Warszawy to jedna z pierwszych jego atrakcji turystycznych.&n
Studzianka to dawna osada Tatarów na Podlasiu Południowym, żyją tu jeszcze ich potomkowie. W programie festynu warsztaty łucznictwa i kuchni tatarskiej oraz zmagania sportowe - Tatarski Turniej Rodzinny i Strong Men Studzianka. Miejscowy przewodnik oprowadzi po zabytkowym cmentarzu tatarskim, a podc
r. Podlasie nawiedziła morowa zaraza, ikona Matki Bożej Leśniańskiej (zwana odtąd Kornińską Ikoną Matki Bożej) poczęła świecić niezwykłym blaskiem. Dowiedzieli się o tym mieszkańcy pobliskich i dalszych miejscowości - zaczęli tłumnie przybywać do Kornina z nadzieją na cudowne uzdrowienie. Wielu
Podlasie znaliśmy ze spływów kajakowych Czarną Hańczą, Rospudą i Narwią. Tym razem chcieliśmy poznać piękno tego regionu z siodełka rowerowego. Przez kilka pierwszych dni towarzyszył nam język białoruski i prawosławne cerkiewki, a u kresu wyprawy - w Puńsku - język i kuchnia litewska. Czy gdzie
Podlaskiego)Trudno uwierzyć, ale piękna cerkiew z zielonym dachem i niebieskimi ścianami na Podlasie któregoś dnia zwyczajnie przyjechała. Trzydzieści lat temu wraz z ikonostasem przywieziono ją z Lubelszczyzny i ustawiono na miejscu tej zburzonej w 1942 r. podczas pacyfikacji wsi.Pasynki (9 km na wschód od
Gdzie byliśmy? Najdalej na południu - w Drohiczynie, na północy - w Goniądzu (twierdza Osowiec), na wschodzie - w Białowieży, na zachodzie - w Tykocinie. Ponadto odwiedziliśmy: Siemiatycze, Grabarkę, Bielsk Podlaski, Orlą, Hajnówkę, Białystok, Supraśl.***Pełni niepokoju wyszliśmy rano na szosę w Dro
Potężny niegdyś Drohiczyn - dawna stolica księstwa - jest dziś jedną z najmniejszych stolic biskupich w Polsce. O dawnej świetności tego spokojnego miasteczka przypominają jednak wspaniałe świątynie, Góra Zamkowa oraz niesamowite zbiory Muzeum Diecezjalnego. Na wschód od Drohiczyna i Siemiatycz, poś
stóp nadbużańskiej skarpy pojawiła się sylwetka starszego mężczyzny, a po chwili niespieszny nurt Bugu zaczął nieść w moim kierunku drewnianą łódkę. Kierował nią Jan Skorochoda, świetny znawca tajemnic wielkiej rzeki płynącej przez Podlasie. Gdy wsiadłem, nie pytał, dokąd chcę płynąć. Wiadomo: na drugą
Kiedy wysiadam z samochodu na kryneckim rynku, ze zdziwieniem stwierdzam, że odchodzi od niego w różne strony świata aż 12 ulic! Drugi taki plac ma jeszcze tylko Paryż. W stolicy Francji nazywa się placem Gwiazdy, w Krynkach - placem Jagiellońskim. I tu, i tam ma kształt sześcioboczny, a z każdego r