każdego auta inna), krzyki i wrzaski, snuje się zapach grilla. Czym prędzej umykamy, choć lejący się z nieba żar i ciepła woda zachęcają do kąpieli. Kilometr dalej natrafiamy na pierwszą małą wysepkę - z której strony ją opłynąć? Rozstrzyga rzeka, kierując nas w lewo.Wkra jest dość osobliwa, szczególnie w
pasące się nad brzegami (lub w rzekach, gdy gorąco) zwierzęta gospodarskie. Podczas spływów kajakarzom towarzyszyć mogą wydry (Wisła, Wkra), perkozy, czaple i żurawie (Narew), różne gatunki kaczek i mniejszych nadrzecznych ptaków, jak np. zimorodek. Brzegi mazowieckich rzek są zróżnicowane - od silnie
obszar ukształtowany przed 20 tys. lat przez cofające się skandynawskie lodowce. Stąd tyle tu jezior - bądź okrągłych wytopiskowych, bądź rynnowych, dwie wijące się krętymi dolinami rzeki - Wkra i Bda - i liczne wzgórza morenowe. Dziś wprawdzie w tucholskich lasach dominują sosny, ale nietrudno spotkać
kilometr w dół rzeki. Na pustkowiu, odgrodzony ścianą sosnowego lasu, stawiam mój Green Hotel wśród sięgających kolan traw (zielony namiocik, który sam się rozkłada w dwie sekundy!). Obok leniwie płynie Wkra. Jest cicho, wprost cudownie. Napełniam wodą słoneczny prysznic i zawieszam na drzewie. Kąpiel