Nawiązuje się niezwykłe, bezpośrednie relacje pozbawione dystansu, jaki często pojawia się w miejscach, w których jest się postrzeganym jako przybysz z bogatego świata. Spędziłem tam miesiąc, doskonale się czułem, wróciłem pełen energii i ochoty do życia. A już zupełnie fantastyczne chwile spędziłem
dość wąska. Biwakowałam tam bez namiotu, na wysokości 2 tys. m. Trochę zmarzłam, ale rano obudziło mnie stukaniem kopyt stado kozic. Mam też wspaniałe wspomnienia z Atlasu, z Alp, z gór Norwegii i oczywiście z Tatr (ale tam już od dawna nie jeżdżę, zniechęciły mnie tłumy).W Polsce lubię...stare miasta
dla radości zdobycia szczytu, tak pięknie opisywanej przez Piotra. Całość ilustrują piękne zdjęcia.Wartością dodaną są wspomnienia wybitnych himalaistów, towarzyszy wspinaczek, którzy widzieli w Piotrze nie tylko nową gwiazdę himalaizmu, ale przede wszystkim wspaniałego kompana i wyjątkowo dobrego
nie wypłynąłem na pełne morze. Chyba że to pustynne, w Australii.Ulubiony środek transportu...samochody terenowe, najlepsze w australijskim outbacku. Ale mam i inne wspomnienia, np. motorowa drezyna w Beskidzie Żywieckim, na którą zdecydowałem się w geście rozpaczy, bo było zimno. Albo muły, na
.Moje wspomnienia przywołują odległe czasy, ale można je snuć do woli, bo w Drohiczynie niewiele się zmieniło. Mało jest miejsc tak atrakcyjnych, w których mieszkańcy ze wschodnią życzliwością i otwartością pogawędzą z przyjezdnym. A historie o niedostępnej wyspie duchów czy skarbie Jadźwingów brzmią wiarygodnie
znaleziona na końcu świata! Choć także wspomnienie smaku świeżutkiego owocu mango - koniecznie azjatyckiej odmiany, koloru żółtego - zawsze wywołuje uśmiech na naszych twarzach. Na wyprawę zabieramy... Przewodnik, by korzystać z pomocnych informacji praktycznych. Aparat fotograficzny, albo i dwa, bo bez
- modliła się żarliwie i żegnała. I pociąg zwolnił! Wszyscy zdołali doń wskoczyć. Po przemiłej rozmowie na migi z naszymi wybawicielami (podarowaliśmy im turecki sweter) zasnęliśmy szczęśliwi na paczkach z listami.Najlepsze wakacje spędziłam w...Najlepsze wakacje to zawsze te ostatnie, gdy wspomnienia są
dorsza w aksamitnym sosie pomidorowym...Natomiast na Sycylii jadłem najlepsze w życiu słodycze. Po nocach śni mi się smak lodowego deseru granita gelsi z owoców czerwonej morwy, że nie wspomnę o migdałowych i pistacjowych ciastkach w Noto, rumowej babie w Katanii i marcepanach alla Martorana w Palermo
wspomnieć o wspaniałej rybie o nazwie kielec właściwy (dentex dentex), którą serwują w tradycyjnych nadmorskich tawernach Salonik. Je się tam przy dźwięku fal rozbijających się o nabrzeże...Na wyprawę zawsze zabieram... mojego ukochanego terriera Lucky'ego. Pomimo swojego wieku - a ma 11 lat - jest zawsze
Mając sześć lat, "zdobyłam" Świnicę, dzięki podstępowi, jaki zastosował mój tata - opowiadał ciekawe historie o tym, co zobaczę na szczycie (a mnie było tam po prostu... zimno). I tak chodzę po Tatrach do dziś. Nie zrażają mnie tłumy ludzi, bo bywa, że idę tam, gdzie nie ma ich wcale, np.